11 września 2001 roku doszło w Stanach Zjednoczonych do skoordynowanej serii ataków terrorystycznych, które wstrząsnęły całym światem i zapoczątkowały nową erę w polityce globalnej – erę „wojny z terroryzmem”. Tego bezchmurnego wtorkowego poranka 19 terrorystów z islamskiej organizacji Al-Ka’ida uprowadziło cztery samoloty pasażerskie rejsowych linii lotniczych, wykorzystując je jako śmiercionośne pociski przeciw symbolom potęgi USA.

Za atakiem stała Al-Ka’ida kierowana przez Osamę bin Ladena – saudyjskiego radykała ukrywającego się wówczas w Afganistanie pod opieką rządzących tam talibów. Motywacją była chęć „dania nauczki” USA za ich obecność wojskową na Bliskim Wschodzie i wsparcie dla Izraela oraz reżimów arabskich. Terroryści, 15 z których było obywatelami Arabii Saudyjskiej, przeprowadzili bezprecedensowo zuchwałą operację – nauczyli się pilotażu w amerykańskich szkołach, nie wzbudzili podejrzeń służb przed 11 września, a potem wzięli na cel obiekty symboliczne: WTC jako symbol potęgi finansowej i globalizacji, Pentagon – symbol militarnej dominacji USA, i prawdopodobnie Kapitol – serce politycznej władzy. Skutki 9/11 były dalekosiężne. Stany Zjednoczone, pogrążone najpierw w żałobie i jedności narodowej, szybko przeszły do kontrofensywy. Prezydent George W. Bush ogłosił globalną „wojnę z terroryzmem” – doktrynę, wedle której USA będą ścigać i prewencyjnie uderzać na organizacje terrorystyczne i ich sponsorów, gdziekolwiek się znajdują. Już 7 października 2001 wojska amerykańskie (wraz z sojusznikami NATO i opozycyjnym Sojuszem Północnym) zaatakowały Afganistan, obalając reżim talibów, który odmówił wydania bin Ladena. Taliban został rozproszony, a Al-Ka’ida mocno osłabiona – choć bin Ladena ujęto dopiero w 2011 w Pakistanie (i zabito podczas operacji Navy SEALs). Wojna w Afganistanie stała się najdłuższym konfliktem w historii USA (zakończyła się wycofaniem ostatnich wojsk w 2021), a talibowie po 20 latach wrócili do władzy, co pokazuje złożoność tego teatru.

W marcu 2003 USA, powołując się (kontrowersyjnie) na zagrożenie terroryzmem i bronią masowego rażenia, zaatakowały także Irak Saddama Husajna – choć nie miał on związku z 9/11. Ta wojna wywołała podziały w świecie (Francja i Niemcy były przeciwne), a skutki destabilizacji Iraku okazały się długotrwałe (m.in. powstanie ISIS lata później).