Po śmierci Stefana Batorego na polskim tronie zasiadła dynastia Wazów, wywodząca się ze Szwecji. Był to rezultat skomplikowanych wyborów i sojuszy politycznych, w których znaczącą rolę odegrały wpływy Zygmunta Zamoyskiego oraz… pokrewieństwo z Jagiellonami. Zygmunt III Waza (panował 1587–1632) został wybrany królem w 1587 r., wspierany przez stronnictwo prohabsburskie i część szlachty katolickiej. Był on wnukiem Zygmunta Starego po kądzieli (jego matką była Katarzyna Jagiellonka) – co ułatwiło zaakceptowanie go jako “krewnego Jagiellonów”. Zygmunt III od początku musiał rywalizować o koronę z inny kandydatem – arcyksięciem Maksymilianem Habsburgiem, którego z kolei popierała inna grupa magnacka. Wojna domowa była krótka: hetman Jan Zamoyski pokonał Maksymiliana pod Byczyną (1588), zapewniając tym samym tron Zygmuntowi III.

WładcaLata panowaniaCharakterystyka rządów i wydarzenia
Zygmunt III Waza1587–1632Syn szwedzkiego króla, wnuk Zygmunta Augusta. Długie panowanie pełne wojen: utracił tron szwedzki (1599) – wojny ze Szwecją o Inflanty (Klushino 1610, Kircholm 1605, rozejm 1629). Interwencja w Moskwie (wojna 1609–1618) – zdobycie Smoleńska, chwilowe opanowanie Moskwy, rozejm w Dywilnie (1618) powiększył terytorium RP. Wojna z Turcją (Cecora 1620 – klęska, Chocim 1621 – obrona granic). Wewnętrznie: kontrreformacja, rokosz Zebrzydowskiego (1606) przeciw absolutystycznym tendencjom króla. Przeniósł stolicę z Krakowa do Warszawy (formalnie od 1596).
Władysław IV Waza1632–1648Syn Zygmunta III, ceniony wódz i dyplomata. Zawarł pokój z Moskwą (Polanów 1634) – utrzymanie zdobyczy, zrzeczenie się pretensji do caratu; przedłużył rozejm ze Szwecją (Sztumska Wieś 1635 – korzystny ekonomicznie). Planował wielką wojnę z Turcją, lecz szlachta odmówiła (pomysł odsieczy wiedeńskiej nie doszedł do skutku). Dbał o flotę i obronność, mecenas kultury (pierwsza opera w Warszawie). Jego śmierć zbiegła się z wybuchem powstania Chmielnickiego.
Jan II Kazimierz Waza1648–1668Brat Władysława IV, ostatni z Wazów. Rządy w okresie katastrof: powstanie Chmielnickiego na Ukrainie (1648–57) – utrata kontroli nad częścią Ukrainy, interwencja Rosji (wojna 1654–67) – oddanie Moskwie Smoleńska i Lewobrzeżnej Ukrainy (rozejm Andruszowski 1667). Potop szwedzki (1655–1660) – okupacja kraju, ostatecznie odparta (pokój w Oliwie 1660, utrata Inflant). Wewnętrznie: ogromne spustoszenie kraju, próby reform króla zakończone rokoszem Lubomirskiego (1665–66). Abdykował rozgoryczony w 1668 r.

Zygmunt III Waza był władcą ambitnym, lecz jego długie panowanie naznaczone było ciągłymi konfliktami: zarówno wewnętrznymi, jak i zewnętrznymi. Jako urodzony w Szwecji luteranin, Zygmunt jeszcze przed objęciem tronu polskiego przeszedł na katolicyzm, jednak jego osoba wciąż budziła pewną nieufność – był postrzegany jako zbyt uległy Habsburgom i jezuitom. W 1592 r. Zygmunt odziedziczył po ojcu tron Szwecji, stając się królem Szwecji (personalna unia Polski ze Szwecją). Niestety, próba połączenia obu państw nie powiodła się: Szwedzi, niechętni polityce Zygmunta i jego katolicyzmowi, zbuntowali się pod wodzą stryja króla, Karola Sudermańskiego. Zygmunt III próbował zachować koronę szwedzką siłą – doszło do bitwy pod Linköping (1598), w której wojska Zygmunta zostały pokonane. Ostatecznie Riksdag szwedzki zdetronizował Zygmunta w 1599 r., przekazując władzę Karolowi (późniejszy król Karol IX). Tak Zygmunt III stracił Szwecję, ale nie porzucił pretensji do niej, co stało się zarzewiem długotrwałych wojen polsko-szwedzkich o Inflanty i dominium nad Bałtykiem.

W Rzeczypospolitej Zygmunt III prowadził aktywną politykę zagraniczną, często uwikłaną w konflikty dynastyczne. Wojny z Szwecją toczyły się z przerwami przez kilkadziesiąt lat. Już w 1600 r. wybuchła wojna o Inflanty – Szwedzi zajęli większość tego regionu. Hetman Jan Karol Chodkiewicz odniósł kilka świetnych zwycięstw (Kircholm 1605 – rozgromienie armii szwedzkiej Karola IX przez husarię), ale konflikt przeciągał się. Ostatecznie w 1611 r. zawarto rozejm, a po kolejnych etapach walk dopiero rozejm w Starym Targu (Altmark) w 1629 r. zakończył wojnę: Szwecja zatrzymała północne Inflanty i porty Prus Królewskich (z wyjątkiem Gdańska, Królewca i Pucka) oraz zdobyła prawo pobierania ceł w portach pruskich. Był to dla Rzeczypospolitej rozejm niekorzystny, oddający Szwedom sporą część handlu bałtyckiego. Zygmunt III próbował też później wykorzystać zaangażowanie Szwecji w wojnie trzydziestoletniej – jego syn Władysław IV zawarł rozejm w Sztumskiej Wsi (1635), który zwracał Polsce porty pruskie i znosił szwedzkie cła, ale Inflanty północne pozostały przy Szwecji.

Drugim kierunkiem ekspansji za Zygmunta III była Moskwa. Wykorzystując kryzys dynastyczny w Rosji (tzw. Smuta) po wygaśnięciu Rurykowiczów, polska magnateria i król podjęli interwencję. W 1609 r. Rzeczpospolita otwarcie wmieszała się w wojnę domową w Rosji – hetman Stanisław Żółkiewski odniósł sławne zwycięstwo pod Kłuszynem (1610), po którym Polacy zajęli Moskwę! Bojarzy moskiewscy zgodzili się nawet obrać carem królewicza Władysława (syna Zygmunta). Jednak nadmierne ambicje samego Zygmunta (chciał korony carskiej dla siebie i narzucenia katolicyzmu) zniweczyły tę szansę – Rosjanie podjęli opór. Polską załogę na Kremlu oblężono i zmuszono do kapitulacji w 1612 r. Ostatecznie wojna zakończyła się rozejmem w Dywilnie (1618): Rzeczpospolita uzyskała znaczne nabytki terytorialne (ziemię smoleńską, czernihowską i siewierską), osiągając największy w historii zasięg terytorialny. Zygmuntowi III nie udało się jednak osadzić dynastii Wazów na tronie carów – nową rosyjską dynastią zostali Romanowowie. Mimo to przez kilkanaście lat królewicz Władysław Waza tytułował się formalnie carem (choć realnie nie panował w Moskwie).

Trzecim frontem za panowania Zygmunta III była wojna z Imperium Osmańskim. Rzeczpospolita starała się utrzymać kruchy pokój na południu, ale awanturnicze wyprawy kozackie na czajkach na czarnomorskie wybrzeża oraz najazdy tatarskie powodowały napięcia. W 1620 r. hetman Stanisław Żółkiewski poprowadził wyprawę mołdawską przeciw Turkom, zakończoną katastrofą pod Cecorą (klęska wojsk polskich, śmierć Żółkiewskiego). Rok później jednak Rzeczpospolita obroniła się – bitwa pod Chocimiem (1621), w której hetman Jan Karol Chodkiewicz wraz z pospolitym ruszeniem i Kozakami powstrzymał armię turecką. Chodkiewicz wprawdzie zmarł podczas oblężenia, ale ostatecznie Turcy odstąpili i zawarto honorowy pokój – granica na Dniestrze pozostała niezmieniona. Zygmunt III dożył jeszcze sukcesów w wojnie z Szwecją, ale zmarł w 1632 r., pozostawiając tron synowi.

W polityce wewnętrznej panowanie Zygmunta III upłynęło w cieniu sporów króla ze szlachecką opozycją. Był on orędownikiem kontrreformacji – za jego rządów nastąpiło przywracanie wpływów katolicyzmu (działalność jezuitów, unia brzeska 1596 tworząca Kościół unicki z części prawosławnych). To budziło niechęć części szlachty różnowierczej. Ponadto król dążył do wzmocnienia władzy królewskiej i zacieśnienia sojuszu z Habsburgami, co rodziło obawę, że ograniczy “złotą wolność”. W 1606 r. wybuchł nawet rokosz – tzw. rokosz Zebrzydowskiego (od nazwiska przywódcy, Mikołaja Zebrzydowskiego). Szlachta zarzucała królowi absolutystyczne zakusy, faworyzowanie cudzoziemców i jezuitów. Rokoszanie wystąpili zbrojnie, jednak wojska wierne królowi pokonały ich pod Guzowem (1607). Zygmunt umocnił się na tronie, ale musiał porzucić część planów (np. nie doszło do wprowadzenia zasady dziedziczności tronu ani unii z Habsburgami). Mimo napięć, Rzeczpospolita pod koniec rządów Zygmunta III była w szczytowej formie terytorialnej i militarnej, choć konflikty zbrojne mocno obciążyły skarb i zaczynały dawać się we znaki społeczeństwu.

Następcą został syn, Władysław IV Waza (1632–1648). Jego wybór odbył się bez większych sporów – był naturalnym kandydatem, lubianym przez wojsko (wsławił się jako dowódca flotylli podczas bitwy pod Oliwą w 1627 r.) i szanowanym przez szlachtę. Władysław IV okazał się władcą bardziej umiarkowanym i pragmatycznym niż ojciec. Udało mu się pomyślnie zakończyć rozpoczętą jeszcze przez Zygmunta III wojnę z Moskwą: w 1634 r. odniósł zwycięstwo w tzw. wojnie smoleńskiej (oblężenie Smoleńska) i zawarł pokój w Polanowie, potwierdzający zdobycze Rzeczypospolitej z Dywilina (choć Władysław oficjalnie zrzekł się tytułu cara). Z Moskwą panował odtąd pokój przez ponad 20 lat. Król marzył też o odwecie na Szwecji i odzyskaniu tronu szwedzkiego – jednak z powodu wyczerpania kraju wojnami nie zdołał tego planu zrealizować. Zamiast tego zawarł ze Szwecją przedłużenie rozejmu (Sztumska Wieś 1635), korzystne ekonomicznie dla Polski (Szwedzi zrezygnowali z ceł pruskich i opuścili zajęte porty; utrzymali jednak Inflanty).

Władysław IV zasłynął z dość nowatorskich pomysłów militarnych – planował wielką wojnę z Imperium Osmańskim, chcąc wykorzystać kryzys wewnętrzny Turcji po 1637 r. Marzył o antytureckiej krucjacie, a także o wzmocnieniu władzy królewskiej poprzez sukces wojenny. W tym celu utrzymywał duży rejestr Kozaków zaporoskich i nawet budował flotę kozacką na Morzu Czarnym. Plany te jednak storpedowała niechętna wojnie szlachta: obawiała się kolejnych ciężarów podatkowych i wzmocnienia króla. Ostatecznie sejm nie zgodził się na ofensywę przeciw Turcji, a plany spełzły na niczym (ugoda ze spahisami w 1640). Władysław IV pozostawił więc sprawy tureckie w spokoju, co utrzymało pokój na południu przez większość jego rządów.

Za Władysława IV nastąpiło pewne ożywienie kulturalne i stabilizacja wewnętrzna. Król, sam będąc mecenasem sztuki (był miłośnikiem teatru i opery – za jego czasów wystawiono pierwszą operę w Warszawie w 1635 r.), prowadził dwór wspaniały artystycznie. Starał się też łagodzić napięcia religijne – np. planował zwołanie sejmu pacyfikacyjnego różnych wyznań. Niestety, pod koniec jego panowania zaczęły narastać konflikty na Ukrainie: kozakom ograniczono rejestr i próbowano narzucić pańszczyznę, co rodziło niezadowolenie. Władysław, rozczarowany brakiem możliwości realizacji ambitnych planów i osłabiony chorobą, zmarł w 1648 r. nie zostawiając legalnego potomka. Jego śmierć zbiegła się w czasie z wybuchem ogromnego powstania Kozaków na Ukrainie.

Kolejnym królem z dynastii Wazów (i zarazem ostatnim Wazą na tronie polskim) został Jan II Kazimierz Waza (1648–1668), młodszy brat Władysława IV. Były jezuita i kardynał (choć bez święceń kapłańskich), Jan Kazimierz obejmował tron w krytycznym momencie. Kilka miesięcy wcześniej ataman Bohdan Chmielnicki wzniecił powstanie kozackie na Ukrainie (1648), które szybko przerodziło się w wojnę chłopsko-kozacką przeciw Rzeczypospolitej. Kozacy, wspierani przez Tatarów krymskich, odnieśli szereg zwycięstw nad wojskami koronnymi (m.in. Żółte Wody, Korsuń 1648). Jan Kazimierz, koronowany w grudniu 1648, musiał od razu zmierzyć się z tym największym jak dotąd buntem wewnętrznym. Początkowo próbował rokowań – nawet zgodził się na pewne ustępstwa (ugoda zborowska 1649 dawała Kozakom szeroką autonomię i powiększała ich rejestr). Jednak obie strony nie dotrzymywały porozumień i walki wybuchały na nowo. Wojska koronne pod wodzą hetmana Mikołaja Potockiego czy Marcina Kalinowskiego ponosiły ciężkie straty. Momentem zwrotnym była bitwa pod Beresteczkiem (1651), gdzie Jan Kazimierz osobiście uczestniczył w dowodzeniu i armia polska rozgromiła siły kozacko-tatarskie – jedno z największych zwycięstw Rzeczypospolitej (ponoć 100 tys. wojska walczyło). Niestety, zwycięstwo nie zakończyło wojny: Kozacy dalej walczyli, a sojusz tatarski był chwiejny. W 1654 r. Chmielnicki, szukając silniejszego protektora, zawarł ugodę perejasławską z Moskwą – oddając Ukrainę Lewobrzeżną pod opiekę cara. W ten sposób Rzeczpospolita została uwikłana jednocześnie w wojnę domową i wojnę z Rosją. Car Aleksy najechał na wschodnie ziemie Litwy i Korony – wybuchła wojna polsko-moskiewska (1654–1667). W pierwszych latach Rosjanie zajęli ogromne połacie: Smoleńszczyznę, Białoruś, dotarli pod Wilno (które spalili w 1655 r.), a także opanowali prawie całą Ukrainę. Kraj znalazł się w skrajnie trudnym położeniu, które jeszcze się pogorszyło, gdy do ataku przystąpiła Szwecja.

Wykorzystując osłabienie Rzeczypospolitej, w 1655 r. król Szwecji Karol X Gustaw najechał Polskę, rozpoczynając tzw. Potop szwedzki. Szwedzi, dysponujący świetną armią, niemal bez oporu zajęli Wielkopolskę i Mazowsze – większość wojsk koronnych skapitulowała lub przeszła na ich stronę (ugoda w Kiejdanach 1655 – Janusz Radziwiłł oddał Litwę pod protekcję Szwecji). Król Jan Kazimierz musiał uciekać na Śląsk, a Rzeczpospolita wydawała się upadać. Jednak okupacja szwedzka, naznaczona rabunkiem kościołów i majątków, wywołała wkrótce odruch powszechnego oporu. Impulsem stała się bohaterska obrona klasztoru na Jasnej Górze (zima 1655), która pokrzyżowała plany Szwedów i stała się legendą mobilizującą Polaków. Zaczęły formować się partyzanckie oddziały szlacheckie i chłopskie (konfederacje w Tyszowcach i Łańcucie), które podjęły walkę. Jan Kazimierz wrócił do kraju na czele wiernych oddziałów i w 1656 r. dokonał symbolicznych ślubów lwowskich, obiecując opiekę Matki Bożej nad narodem i poprawę doli poddanych (to słynne ślubowanie króla Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej). Stopniowo sytuacja się odwróciła: Rzeczpospolita zwarła szyki, zawarła sojusze (z Tatarami, cesarzem, a nawet z dawnym wrogiem – Moskwą chwilowo, rozejmem w Niemieży 1656) i przepędziła Szwedów. Wojna zakończyła się pokojem w Oliwie (1660) – Jan Kazimierz zrzekł się roszczeń do tronu szwedzkiego, ale zachował Pomorze Gdańskie; Rzeczpospolita utraciła formalnie Inflanty (poza kawałkiem Inflant polskich), co de facto nastąpiło już wcześniej. Kraj jednak został straszliwie zniszczony: Potop spustoszył miasta i wsie, zbiory, skarby kultury (Szwedzi wywieźli ogromne łupy, m.in. biblioteki i dzieła sztuki). Populacja zmalała o około 1/3 na skutek wojen, głodu i chorób.

Po pokonaniu Szwedów Jan Kazimierz musiał kontynuować wojnę z Rosją i Kozakami. Wojna ta toczyła się z przerwami do 1667 r. i również była wyczerpująca. Udało się powstrzymać pełny rozbiór Ukrainy: hetman Stefan Czarniecki i Jerzy Lubomirski odnieśli pewne zwycięstwa nad wojskami rosyjsko-kozackimi (np. bitwa pod Połonką 1660, pod Cudnowem 1660), co zmusiło cara do rokowań. Ostatecznie podpisano rozejm w Andruszowie (1667) – Rzeczpospolita oddawała Rosji bezpowrotnie Smoleńsk, Czernihów oraz Lewobrzeżną Ukrainę (na wschód od Dniepru) z Kijowem (pierwotnie Kijów na dwa lata, ale Rosja już go nie zwróciła). Prawobrzeżna Ukraina wracała do Polski, ale Kozacy nie pogodzili się z takim podziałem – część wybrała protekcję turecką, co wkrótce doprowadziło do kolejnej wojny (1672). Tak czy inaczej, na mocy Andruszowa Rzeczpospolita utraciła znaczną część terytoriów na wschodzie, co było wielką stratą i oznaczało trwałe pojawienie się Rosji jako potęgi kosztem Polski.

Lata po Potopie to także czas kryzysu wewnętrznego. Król Jan Kazimierz, widząc upadek kraju, próbował przeprowadzić reformy ustrojowe – chciał wzmocnić władzę wykonawczą i ograniczyć samowolę magnatów. Planował m.in. elekcję “vivente rege” (za życia) swojego następcy, aby zapobiec walkom po jego śmierci. Te zamiary spotkały się ze sprzeciwem potężnej opozycji magnackiej, obawiającej się utraty wpływów. Na czele niezadowolonych stanął hetman i marszałek Jerzy Lubomirski. Wybuchła kolejna wojna domowa – rokosz Lubomirskiego (1665–66). W bitwie pod Mątwami (1666) rokoszanie rozgromili wojska królewskie, a po zwycięstwie wymusili na Janie Kazimierzu rezygnację z planów reform. Król został upokorzony – musiał publicznie przebaczyć Lubomirskiemu. Te wydarzenia złamały w nim wolę dalszego rządzenia. W 1668 r. Jan Kazimierz zdecydował się abdykować – zrzekł się korony i wyjechał do Francji (gdzie zmarł jako opat).

Panowanie Jana Kazimierza było więc naznaczone pasmem nieszczęść: od wybuchu największego powstania kozackiego, przez potop szwedzki i okupację większości kraju, po wyniszczające wojny z Rosją i bunty wewnętrzne. Rzeczpospolita wyszła z tego okresu bardzo osłabiona – zarówno demograficznie i gospodarczo, jak i politycznie (ujawniła się anarchia magnacka, spadł autorytet władzy, utrwaliło się liberum veto – po raz pierwszy zerwano Sejm w 1652 r., co fatalnie wróżyło na przyszłość). Mimo heroicznych zrywów i ostatecznego odparcia najeźdźców, nastąpił kres potęgi dawnej Rzeczypospolitej. Nic dziwnego, że Jan Kazimierz – ostatni król z dynastii Wazów – w chwili abdykacji prorokował, iż kraj upadnie, a “Rzeczpospolita wasza w proch się obróci”, jeśli nie zostaną powstrzymane rządy magnackich klik.