Antygona działa w świecie naznaczonym klątwą rodu, ale świadomie wybiera pogrzebanie brata. Jej konflikt polega na zderzeniu prawa boskiego i ludzkiego. Kreon ma racje państwowe, lecz niszczy je przez pychę i nieustępliwość. Makbet otrzymuje przepowiednię, ale wiedźmy nie nakazują mu morderstwa. Bohater zna argumenty przeciwko zbrodni, dlatego pozostaje odpowiedzialny. Lady Makbet wywiera presję, lecz nie odbiera mu wolnej woli. Banko pokazuje, że na przepowiednię można odpowiedzieć inaczej. Kolejne zbrodnie Makbeta są próbą ochrony władzy zdobytej przemocą. Oba dramaty dowodzą, że los może ograniczać człowieka, lecz nie musi usuwać odpowiedzialności za świadomie podjęte decyzje.
Najczęstsze błędy
Błąd 1: stwierdzenie, że wiedźmy zmuszają Makbeta do zbrodni. Wiedźmy przepowiadają przyszłość i kuszą, ale nie wydają polecenia zabicia Duncana.
Błąd 2: obarczenie całą odpowiedzialnością Lady Makbet. Jej presja jest silna, lecz Makbet rozumie sytuację i sam dokonuje wyboru.
Błąd 3: uznanie przepowiedni za dokładny plan wydarzeń. Wiedźmy nie mówią, w jaki sposób Makbet zostanie królem.
Błąd 4: stwierdzenie, że wyrzuty sumienia uniewinniają Makbeta. Cierpienie psychiczne potwierdza świadomość winy, ale nie zastępuje naprawy ani zaprzestania zbrodni.
Błąd 5: przedstawienie Antygony jako osoby całkowicie pozbawionej wyboru. Bohaterka nie wybiera okoliczności, ale świadomie wybiera pogrzebanie brata.
Błąd 6: uznanie Kreona za jednowymiarowego złoczyńcę. Początkowo broni ważnej racji państwowej, lecz kompromituje ją przez pychę i absolutyzację własnej władzy.
Błąd 7: rozumienie konfliktu tragicznego jako zwykłej walki dobra ze złem. W tragedii antycznej konflikt często dotyczy dwóch ważnych racji, których nie da się jednocześnie zrealizować.
Błąd 8: utożsamienie Antygony i Makbeta pod względem moralnym. Oboje działają świadomie, ale Antygona broni wyższych wartości, a Makbet popełnia zbrodnię dla osobistej władzy.
Błąd 9: używanie pojęcia fatum jako synonimu każdego nieszczęśliwego przypadku. Fatum oznacza porządek przeznaczenia, nie dowolny zbieg okoliczności.
Błąd 10: stwierdzenie, że wolna wola wymaga pełnej kontroli nad przyszłością. Wolność może polegać na wyborze odpowiedzi na sytuację, której człowiek sam nie stworzył.
„Antygona” Sofoklesa i „Makbet” Williama Szekspira pokazują bohaterów działających w świecie, w którym istnieją siły od nich niezależne: boskie prawa, rodzinne przekleństwo, przepowiednie, polityczne okoliczności i konsekwencje wcześniejszych wydarzeń.
Żaden z dramatów nie prowadzi jednak do prostego wniosku, że człowiek jest jedynie bezwolną ofiarą losu. Bohaterowie nie wybierają wszystkich warunków swojego życia, ale wybierają sposób, w jaki na te warunki odpowiadają. Właśnie dlatego można przypisać im moralną odpowiedzialność.
Najważniejsza zasada porównania brzmi:
Fatum a wolna wola
Fatum oznacza siłę lub porządek określający bieg części wydarzeń. W tragedii antycznej człowiek znajduje się w świecie, w którym istnieją boskie prawa, wyrocznie i dziedziczne konsekwencje dawnych win.
Wolna wola nie musi oznaczać pełnej kontroli nad losem. Człowiek nie wybiera swojego pochodzenia, epoki, rodziny ani wszystkich zdarzeń, które go spotykają. Może jednak podejmować decyzje w zastanych warunkach.
O odpowiedzialności można mówić wtedy, gdy bohater:
- rozumie moralne znaczenie czynu;
- zna możliwe konsekwencje;
- posiada przynajmniej pewien wybór;
- działa dobrowolnie;
- nie jest całkowicie pozbawiony świadomości;
- kontynuuje postępowanie mimo ostrzeżeń.
Zarówno Kreon, jak i Makbet spełniają te warunki. Antygona także działa świadomie, ale moralna ocena jej czynu jest zupełnie inna niż ocena zbrodni Makbeta.
Sytuacja Antygony
Akcja tragedii rozpoczyna się po wojnie o Teby. Bracia Antygony, Eteokles i Polinejkes, zabili się wzajemnie w walce. Kreon, nowy władca miasta, nakazuje uroczyście pochować Eteoklesa. Polinejkesa uznaje za zdrajcę i zabrania grzebania jego ciała.
W kulturze greckiej odmówienie pochówku było wyjątkowo surową karą. Obrzęd pogrzebowy stanowił obowiązek wobec zmarłego i bogów. Antygona uważa więc, że rozkaz Kreona narusza prawa boskie oraz rodzinne.
Bohaterka postanawia pochować brata, chociaż wie, że grozi za to śmierć. Jej decyzja jest świadoma i dobrowolna. Sofokles pokazuje konflikt między prawem państwowym a prawem religijnym, obowiązkiem obywatela a obowiązkiem wobec rodziny oraz posłuszeństwem władzy a wiernością sumieniu.
Czy Antygona ma wybór?
Antygona znajduje się w sytuacji tragicznej, lecz nie oznacza to całkowitego braku wyboru. Dowodem jest postawa Ismeny. Siostra odmawia udziału w pochówku, ponieważ boi się kary i uważa, że kobiety nie są w stanie przeciwstawić się władzy.
Obie bohaterki znajdują się w podobnych okolicznościach, ale podejmują różne decyzje. Antygona wybiera wierność prawu boskiemu i rodzinie, a Ismena – bezpieczeństwo oraz posłuszeństwo państwu.
Antygona nie może jednocześnie wykonać rozkazu Kreona i spełnić obowiązku wobec brata. Każdy wybór oznacza naruszenie ważnej wartości. Na tym polega konflikt tragiczny.
Jeżeli pochowa Polinejkesa, złamie prawo państwowe i zginie. Jeżeli pozostawi ciało bez pogrzebu, sprzeniewierzy się prawu boskiemu, rodzinie i własnemu sumieniu.
Bohaterka wybiera świadomie. Nie działa dla zysku, władzy ani sławy. Akceptuje konsekwencje, ponieważ uważa, że prawa boskie są starsze i ważniejsze niż rozkaz jednego władcy.
Fatum w losie Antygony
Antygona należy do rodu Labdakidów. Jej rodzina została naznaczona klątwą i kolejnymi katastrofami. Ojciec Antygony, Edyp, nieświadomie zabił własnego ojca i poślubił matkę. Bracia bohaterki doprowadzili do bratobójczej walki.
Rodzinne dziedzictwo ogranicza możliwość szczęśliwego życia Antygony. Nie wybiera ona rodu, konfliktu braci ani rozkazu Kreona. Zastaje rzeczywistość ukształtowaną przez wcześniejsze zbrodnie i klęski.
Fatum określa więc warunki jej działania, ale nie wydaje jej polecenia pochowania Polinejkesa. Decyzja wynika z wartości uznawanych przez bohaterkę.
Można powiedzieć, że Antygona nie wybiera sytuacji tragicznej, lecz wybiera postawę wobec tej sytuacji.
Czy Antygona ponosi odpowiedzialność?
Należy rozróżnić trzy rodzaje odpowiedzialności.
Odpowiedzialność prawna: według rozkazu Kreona Antygona łamie obowiązujące prawo i podlega karze.
Odpowiedzialność moralna: według systemu wartości bohaterki pochowanie brata jest obowiązkiem, a pozostawienie ciała byłoby winą.
Odpowiedzialność za konsekwencje: Antygona wie, że jej decyzja prawdopodobnie doprowadzi do śmierci. Nie próbuje uniknąć odpowiedzialności ani udawać, że nie znała zakazu.
Jej odpowiedzialność różni się więc od winy Makbeta. Antygona świadomie łamie prawo ludzkie, aby dochować wierności prawu, które uznaje za wyższe. Makbet świadomie łamie podstawowe normy moralne, aby osiągnąć osobistą korzyść.
Kreon i racje państwa
Kreon nie rozpoczyna dramatu jako władca pozbawiony jakichkolwiek argumentów. Teby właśnie zakończyły wojnę domową. Nowy król chce przywrócić porządek, ukarać zdrajcę i pokazać, że atak na państwo nie pozostanie bez konsekwencji.
Jego racja opiera się na:
- potrzebie ochrony państwa;
- poszanowaniu prawa;
- utrzymaniu autorytetu władzy;
- rozróżnieniu obrońcy i napastnika;
- zapobieganiu dalszemu chaosowi.
Problem pojawia się wtedy, gdy Kreon uznaje własny rozkaz za wartość absolutną. Przestaje dopuszczać możliwość błędu. Każdą krytykę interpretuje jako bunt, przekupstwo albo zamach na władzę.
Hybris Kreona
Hybris Kreona polega na przekroczeniu granic ludzkiej władzy. Król zaczyna decydować nie tylko o prawie państwowym, ale również o obowiązkach religijnych i losie zmarłego.
Nie słucha Antygony, strażnika, syna ani Tejrezjasza. Haimon informuje go, że mieszkańcy Teb współczują Antygonie. Próbuje również przekonać ojca, że dobry władca powinien umieć zmienić decyzję i słuchać obywateli. Kreon odpowiada jednak tak, jakby państwo należało wyłącznie do niego.
Tejrezjasz ostrzega, że bogowie nie akceptują sytuacji stworzonej przez króla. Kreon początkowo oskarża wieszcza o chciwość. Dopiero później zmienia decyzję.
Jego przemiana następuje jednak za późno. Antygona popełnia samobójstwo, następnie giną Haimon i Eurydyka. Kreon pozostaje przy życiu, ale traci rodzinę i rozpoznaje własną winę.
Odpowiedzialność Kreona
Kreon ponosi odpowiedzialność, ponieważ:
- sam wydaje zakaz;
- zna religijne znaczenie pogrzebu;
- posiada władzę pozwalającą zmienić decyzję;
- otrzymuje liczne ostrzeżenia;
- odrzuca argumenty z powodu pychy;
- ustępuje dopiero pod wpływem lęku przed karą;
- nie zdąża powstrzymać katastrofy.
Przeznaczenie rodu Antygony wpływa na sytuację, ale nie zmusza Kreona do wydania konkretnego rozkazu. Katastrofa jest skutkiem połączenia trudnych okoliczności z ludzką nieustępliwością.
Przepowiednia w „Makbecie”
Makbet jest początkowo cenionym szkockim rycerzem. Po zwycięskiej bitwie spotyka trzy wiedźmy, które zapowiadają, że zostanie tanem Kawdoru, a następnie królem. Bankowi przepowiadają, że sam nie będzie królem, lecz zapoczątkuje królewski ród.
Pierwsza część przepowiedni szybko się spełnia: Makbet otrzymuje tytuł tana Kawdoru. Bohater zaczyna więc wierzyć, że również zapowiedź korony może się urzeczywistnić.
Wiedźmy nie nakazują mu jednak zamordowania króla Duncana. Nie podają sposobu zdobycia władzy. Przekazują informację, którą Makbet interpretuje zgodnie z własnymi ukrytymi pragnieniami.
Czy wiedźmy odbierają Makbetowi wolną wolę?
Wiedźmy tworzą pokusę i uruchamiają ambicję bohatera, ale nie pozbawiają go zdolności wyboru.
Świadczą o tym cztery argumenty.
Po pierwsze: Makbet zostaje tanem Kawdoru bez podejmowania działań. Mógł więc czekać, czy również druga zapowiedź spełni się sama.
Po drugie: wiedźmy nie polecają zabicia Duncana. Pomysł morderstwa pojawia się w umyśle Makbeta.
Po trzecie: Banko słyszy przepowiednię dotyczącą własnych potomków, ale nie rozpoczyna serii zbrodni. Reaguje ostrożnością i nie ufa nadprzyrodzonym obietnicom. Różne zachowania Makbeta i Banka dowodzą, że przepowiednia nie działa jak przymus.
Po czwarte: Makbet rozumie, że zabójstwo jest złe. Przed dokonaniem zbrodni wymienia liczne argumenty przeciwko niej.
Świadomość moralna Makbeta
Makbet wie, że Duncan jest:
- jego królem;
- krewnym;
- gościem;
- dobrym i sprawiedliwym władcą;
- człowiekiem, którego powinien chronić.
Bohater przewiduje także, że zbrodnia może wywołać dalszą przemoc i że człowiek często doświadcza konsekwencji własnych czynów.
Makbet nie działa więc w nieświadomości. Potrafi właściwie ocenić sytuację, ale podporządkowuje zasady moralne ambicji.
To właśnie świadomość odróżnia jego postępowanie od czynu dokonanego przypadkowo. Im lepiej bohater rozumie zło, tym większa staje się jego odpowiedzialność.
Rola Lady Makbet
Lady Makbet wzmacnia ambicję męża. Podważa jego odwagę, manipuluje jego poczuciem męskości i przygotowuje plan zabójstwa Duncana.
Jej wpływ jest bardzo ważny, ale nie odbiera Makbetowi odpowiedzialności. Bohater zna plan, zgadza się na niego i osobiście dokonuje morderstwa.
Po zdobyciu tronu podejmuje kolejne decyzje coraz bardziej samodzielnie. Zleca zabójstwo Banka i Fleance’a, a następnie wydaje rozkaz wymordowania rodziny Makdufa. Lady Makbet nie kieruje już każdym jego działaniem.
Nie można zatem twierdzić, że Makbet jest niewinną ofiarą żony. Oboje odpowiadają za pierwszą zbrodnię, ale dalsza droga tyranii w coraz większym stopniu staje się samodzielnym wyborem Makbeta.
Samonapędzający się mechanizm zbrodni
Po zabiciu Duncana Makbet nie odzyskuje spokoju. Władza zdobyta przemocą wymaga ciągłego zabezpieczania.
Bohater boi się Banka, ponieważ pamięta przepowiednię dotyczącą jego potomków. Obawia się Makdufa, ponieważ szlachcic nie podporządkowuje się tyranii. Każda kolejna zbrodnia tworzy nowe zagrożenia, które Makbet próbuje usunąć następnymi zbrodniami.
Powstaje mechanizm:
ambicja → pierwsze morderstwo → lęk przed utratą władzy → następne morderstwa → bunt poddanych → jeszcze większy terror → klęska
Makbet częściowo traci wolność, ale nie dlatego, że steruje nim fatum. Zniewalają go konsekwencje własnych decyzji. Po przekroczeniu pierwszej granicy coraz trudniej się zatrzymać, choć nadal podejmuje kolejne wybory.
Wyrzuty sumienia
Przed zabójstwem Duncanowi Makbet widzi zakrwawiony sztylet. Po zbrodni słyszy głosy, nie może się modlić i uważa, że utracił możliwość snu. Później podczas uczty widzi ducha Banka.
Zjawy i halucynacje można odczytywać jako obrazy poczucia winy. Makbet nie jest człowiekiem niezdolnym do rozpoznania dobra i zła. Jego psychika reaguje na popełnione czyny.
Wyrzuty sumienia nie usuwają odpowiedzialności. Przeciwnie: potwierdzają, że bohater rozumie moralne znaczenie własnych działań.
Lady Makbet początkowo wydaje się bardziej odporna, lecz później lunatykuje i próbuje zmyć z rąk niewidzialną krew. Również jej psychika nie jest w stanie całkowicie wyprzeć winy.
Drugie spotkanie z wiedźmami
Makbet ponownie szuka wiedźm i domaga się informacji o przyszłości. Otrzymuje ostrzeżenie przed Makdufem, ale jednocześnie słyszy, że nie pokona go żaden człowiek zrodzony z kobiety oraz że pozostanie bezpieczny, dopóki las Birnam nie ruszy ku zamkowi.
Przepowiednie są dwuznaczne. Makbet interpretuje je dosłownie i wybiera znaczenie najbardziej dla siebie wygodne. Zakłada, że las nie może się poruszać, a każdy człowiek rodzi się w zwykły sposób.
W finale żołnierze niosą gałęzie z lasu Birnam, a Makduf okazuje się człowiekiem wydobytym przedwcześnie z ciała matki. Zapowiednie spełniają się inaczej, niż oczekiwał Makbet.
Wiedźmy nie przekazują więc zwykłego kłamstwa. Posługują się wieloznacznością i wykorzystują pychę bohatera. Makbet ponosi odpowiedzialność za bezkrytyczną, życzeniową interpretację ich słów.
Czy przepowiednia tworzy los Makbeta?
Można mówić o mechanizmie samospełniającej się przepowiedni. Informacja o przyszłej koronie wpływa na zachowanie Makbeta, a jego działania przyczyniają się do urzeczywistnienia zapowiedzi.
Nie oznacza to jednak, że przepowiednia całkowicie tworzy przyszłość. Makbet mógł:
- odrzucić myśl o zbrodni;
- poczekać na naturalny rozwój wydarzeń;
- powiedzieć Duncanowi o spotkaniu;
- posłuchać własnych argumentów moralnych;
- nie ulec manipulacji żony;
- po pierwszej zbrodni przerwać dalszą przemoc;
- właściwie odczytać ostrzeżenia;
- zrezygnować z władzy.
Każda kolejna decyzja zmniejsza jego pole działania, ale wcześniejsze możliwości dowodzą istnienia wolnej woli.