W 1453 r. miały miejsce dwa przełomowe wydarzenia, które historycy często wskazują jako symboliczny koniec średniowiecza. Po pierwsze, 29 maja 1453 r. upadł Konstantynopol, stolica Cesarstwa Bizantyńskiego. Sułtan turecki Mehmed II, zwany potem Zdobywcą, oblegał miasto od kwietnia 1453 r., dysponując ogromną przewagą liczebną oraz nowoczesną artylerią (gigantyczne działa burzące mury Teodozjusza). Ostatni cesarz bizantyński Konstantyn XI Paleolog bohatersko dowodził obroną garstki żołnierzy bizantyńskich i najemników europejskich, jednak siły Turków (około 80 tys. – 100 tys. ludzi) przeważyły. Po kilku tygodniach intensywnego ostrzału i szturmów udało się Turkom sforsować obwarowania – według tradycji cesarz Konstantyn zginął walcząc w ulicznych bojach. Konstantynopol, miasto o wielkiej historii (istniejące ponad tysiąc lat jako „drugi Rzym”), zostało poddane trzydniowemu rabunkowi i masakrze. Tysiące mieszkańców zabito lub sprzedano w niewolę, wiele kościołów (w tym Hagia Sofia) zamieniono na meczety, bezcenne skarby i relikwie wywieziono lub zniszczono. Sułtan Mehmed II uczynił Konstantynopol nową stolicą imperium osmańskiego, nadając mu stopniowo nazwę Stambuł. Upadek cesarstwa bizantyńskiego oznaczał kres ostatniego ogniwa łączącego świat antyczny ze średniowieczem w ciągłości państwowej.
Drugim wydarzeniem roku 1453, na drugim krańcu Europy, było zakończenie wojny stuletniej między Anglią a Francją. Wojna ta toczyła się (z przerwami) od 1337 r., a jej finał przyniosły sukcesy wojsk francuskich pod wodzą króla Karola VII. W 1453 r. Francuzi zdobyli Bordeaux – ostatnią większą twierdzę angielską w południowej Francji. Wcześniej tego roku rozbili Anglików w bitwie pod Castillon (17 lipca 1453 r.), w której kluczową rolę odegrało francuskie użycie artylerii polowej. Anglicy, wyczerpani wewnętrznymi sporami (wkrótce potem wybuchła tam wojna Dwóch Róż), ostatecznie utracili prawie wszystkie posiadłości na kontynencie – pozostał im tylko port Calais na wybrzeżu (i to jedynie do 1558 r.). Zakończenie wojny stuletniej przypieczętowało powstanie nowoczesnej monarchii francuskiej: Francja wyszła z konfliktu wyniszczona, ale zjednoczona pod silną władzą królewską, natomiast Anglia utrwaliła swą odrębność wyspiarską i również skierowała się ku przemianom wewnętrznym.
Rok 1453 często przyjmuje się za umowną granicę epok, ponieważ łączy w sobie koniec dwóch długotrwałych procesów historycznych. Upadek Konstantynopola zamknął epokę średniowiecznego Bizancjum i ostatecznie przeniósł ciężar handlu oraz konfliktu między islamem a chrześcijaństwem gdzie indziej (Turcy kontynuowali podboje na Bałkanach, co stało się nowym wyzwaniem dla Europy). Uważa się również, że upadek miasta przyczynił się do przeniesienia greckich uczonych na Zachód, co pobudziło renesans we Włoszech (napływ rękopisów, znajomość języka greckiego). Z kolei koniec wojny stuletniej umożliwił krajom Europy Zachodniej zajęcie się innymi sprawami – wkrótce nastąpiły tam przemiany polityczne (monarchie narodowe), społeczne oraz wielkie odkrycia geograficzne (już 39 lat później Kolumb dotarł do Ameryki).
Dlatego powszechnie uważa się, że wraz z wydarzeniami 1453 r. średniowiecze ustępuje miejsca nowożytności. Świat średniowiecznych cesarstw – łacińskiego i bizantyńskiego – odchodzi, wyłania się obraz Europy jako konglomeratu nowoczesnych państw narodowych i wschodzących imperiów (jak osmańskie). Rycerstwo i warownie ustępują powoli miejsca armii złożonej z żołnierzy zaciężnych, z bronią palną. Umysłowość też ulega przemianie: nadchodzi renesansowy humanizm, a za nim reformacja. Koniec wojny stuletniej i zdobycie Konstantynopola stanowią zatem symboliczny kres epoki średniowiecza i zarazem prolog nowych czasów.