Rzesza niemiecka, jak widać, była w XIX wieku w centrum. W latach 1884–1885 w Berlinie odbyła się międzynarodowa konferencja, która uregulowała zasady europejskiej kolonizacji Afryki – zapoczątkowując tzw. „wyścig o Afrykę”. Inicjatorem konferencji był kanclerz Niemiec Otto von Bismarck, a bezpośrednim powodem – narastające spory między mocarstwami o tereny nad rzeką Kongo w środkowej Afryce. W konferencji wzięli udział przedstawiciele większości państw kolonialnych: Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Portugalii, Belgii, Włoch, Hiszpanii oraz innych krajów (łącznie 14 państw). Żadne państwo afrykańskie nie było reprezentowane – decyzje zapadły bez udziału rdzennych mieszkańców kontynentu.

Konferencja berlińska, zwana też konferencją kongijską (od rzeki Kongo), ustaliła najważniejsze reguły podziału Afryki:

Podział Afryki dokonany w następstwie konferencji berlińskiej był błyskawiczny: w ciągu zaledwie około 20 lat (do 1905 r.) niemal cały kontynent afrykański został podporządkowany panowaniu kolonialnemu, poza dwoma wyjątkami – niezależną Etiopią (która obroniła się przed Włochami w bitwie pod Aduą w 1896 r.) oraz Liberią (państwem założonym wcześniej przez wyzwoleńców z Ameryki). Granice kolonii wytyczano często w gabinetach europejskich bez względu na istniejące podziały etniczne czy historyczne – proste linie na mapach dzieliły plemiona i krainy według interesów mocarstw.

Skutki konferencji i kolonializmu dla Afryki były długotrwałe i brzemienne. Rządy kolonialne doprowadziły do eksploatacji surowców i siły roboczej, narzucenia obcych struktur administracyjnych i kulturowych, stłumienia lokalnych oporów (często krwawo). Jednocześnie powstała infrastruktura (koleje, porty), wprowadzono nowoczesną medycynę (choć ograniczoną do obszarów eksploatacji), a także edukację – choć głównie po to, by kształcić kadrę pomocniczą dla administracji kolonialnej. Układ granic ustalony w epoce kolonialnej przetrwał w dużej mierze do dziś (zasada uti possidetis – poszanowania granic po dekolonizacji), co niestety oznacza, że wiele państw afrykańskich zmaga się z wewnętrzną różnorodnością etniczną i sporami o granice, będącymi spuścizną tamtego okresu.