W tym właśnie roku bezprecedensowa liczba afrykańskich terytoriów kolonialnych uzyskała niepodległość. Proces dekolonizacji zaczął się wprawdzie już wcześniej (np. Ghana uzyskała niepodległość w 1957 jako pierwsza brytyjska kolonia w Afryce subsaharyjskiej, Gwinea francuska w 1958), ale to 1960 przyniósł prawdziwą lawinę nowych państw. Najbardziej spektakularna była dekolonizacja francuskiej Afryki równikowej i zachodniej: po przyjęciu nowej francuskiej konstytucji (1958) terytoria te dostały możliwość pełnej suwerenności. W ciągu kilku miesięcy 1960 niepodległość ogłosiły m.in. Senegal, Mali (dawna Sudan Francuski), Wybrzeże Kości Słoniowej, Niger, Górna Wolta (obecnie Burkina Faso), Czad, Republika Środkowoafrykańska, Kongo Brazzaville, Gabon, Mauretania, Togo czy Kamerun. Łącznie 14 byłych kolonii francuskich stało się suwerennymi państwami. Równocześnie Belgia, pod wpływem gwałtownych wydarzeń i presji międzynarodowej, przyznała niepodległość swojemu ogromnemu posiadaniu – Kongo Belgijskiemu (dzisiejszej DR Konga) w czerwcu 1960, choć kraj ten nie był do tego przygotowany, co szybko doprowadziło do chaosu i zamachu stanu. Także Wielka Brytania dekolonizowała część swoich posiadłości: w 1960 niepodległość uzyskały Somalia (powstała z połączenia kolonii brytyjskiej i włoskiej) oraz Nigeria – najludniejsza kolonia brytyjska w Afryce. W sumie w roku 1960 powstało 17 nowych państw afrykańskich.
„Rok Afryki” symbolizował kres ery kolonialnej na Czarnym Lądzie. W ciągu zaledwie kilkunastu lat po II wojnie światowej niemal cały kontynent afrykański wyzwolił się spod rządów europejskich imperiów, które dominowały tam od XIX wieku. Dla Europejczyków oznaczało to koniec wizji Afryki jako „przedłużenia” ich metropolii – Wielka Brytania, Francja, Belgia, Włochy i inne państwa musiały pogodzić się z utratą kolonii i przebudować swoje relacje z dawnymi posiadłościami (często tworząc wspólnoty luźno zrzeszające dawne kolonie, np. Brytyjską Wspólnotę Narodów czy frankofońską wspólnotę Francophonie). Dla Afrykanów niepodległość była spełnieniem marzeń o samostanowieniu, ale także początkiem nowych wyzwań. Nowo powstałe państwa często borykały się z brakiem doświadczonych kadr, sztucznie wytyczonymi granicami (spuścizna kolonialna) oraz napięciami etnicznymi i plemiennymi. Wiele krajów wkrótce pogrążyło się w chaosie politycznym, zamachach stanu czy wojnach domowych (np. secesja Katangi w Kongu, wojna biafrańska w Nigerii). Mimo to dekolonizacja Afryki była procesem nieodwracalnym – do połowy lat 60. większość kontynentu była już wolna, zaś ostatnie bastiony kolonializmu (jak portugalskie Angola i Mozambik czy Rodezja i Afryka Południowa rządzone przez białą mniejszość) padły w kolejnych dekadach. Rok 1960 stał się więc symbolem narodzin nowej, postkolonialnej Afryki na mapie świata.