Upadek Sajgonu, stolicy proamerykańskiego Wietnamu Południowego, przypieczętował koniec długiej i wyniszczającej wojny w Wietnamie. Konflikt wietnamski trwał z przerwami od połowy lat 40., ale swój najbardziej krwawy etap osiągnął po zaangażowaniu się Stanów Zjednoczonych w latach 60. XX wieku. Po podziale Wietnamu w 1954 (na komunistyczną Północ pod wodzą Ho Chi Minha i prozachodnie Południe pod rządami Ngo Dinh Diema) północ starała się zjednoczyć kraj pod swoją władzą, wspierając partyzantkę Vietcongu na południu. USA, w ramach polityki powstrzymywania komunizmu, stopniowo zwiększały swą obecność militarno-doradczą, aż w 1965 roku rozpoczęły regularną interwencję zbrojną (lądowanie marines w Da Nang, masowe bombardowania Północy – operacja Rolling Thunder). W szczytowym momencie w Wietnamie walczyło ponad pół miliona amerykańskich żołnierzy.
Mimo potężnej siły ognia USA i sojuszników (Australii, Korei Płd. i innych) wojna stawała się coraz bardziej niepopularna i beznadziejna. Komunistyczna partyzantka, pospołu z regularną Armią Północnowietnamską, stosowała taktykę wojny asymetrycznej – unikała otwartych bitew, operowała w dżungli i wśród ludności, korzystając z sieci dostaw przez Laos i Kambodżę (słynna „ścieżka Ho Chi Minha”). Amerykanie odpowiedzieli brutalną strategią „search and destroy”, stosując masowe bombardowania (również napalmem i chemicznym defoliantem Agent Orange) oraz pacyfikacje wiosek podejrzewanych o sprzyjanie Vietcongowi. Dochodziło do zbrodni wojennych (np. masakra cywilów w My Lai w 1968), co wstrząsało opinią publiczną na świecie. Kulminacyjnym momentem walk była ofensywa Tet na początku 1968, kiedy to komuniści zaatakowali z zaskoczenia prawie wszystkie miasta Wietnamu Południowego. Choć militarnie ofensywa Tet zakończyła się porażką Vietcongu (poniósł ogromne straty), to wstrząsnęła społeczeństwem amerykańskim – pokazała, że mimo zapewnień dowództwa, wojna bynajmniej nie jest bliska wygranej. W USA narastał silny ruch antywojenny, demonstracje, sprzeciw młodzieży przed poborem – to wszystko wywierało presję na polityków.
W 1969 nowy prezydent USA Richard Nixon rozpoczął strategię „wietnamizacji” konfliktu – stopniowego wycofywania wojsk amerykańskich przy jednoczesnym wzmacnianiu armii południowowietnamskiej, tak by mogła sama się obronić. Równolegle toczyły się długotrwałe negocjacje pokojowe w Paryżu między USA a delegacjami Vietkongu i Wietnamu Północnego. Mimo oficjalnego porozumienia paryskiego z stycznia 1973 (przewidującego zawieszenie broni, wycofanie wojsk USA i zachowanie podziału Wietnamu) walki w terenie nie ustały. Ostatni amerykańscy żołnierze opuścili Wietnam do końca marca 1973, pozostawiając jednak ogromne ilości sprzętu armii Południa. Wkrótce komuniści wznowili ofensywę, testując wytrzymałość osamotnionego reżimu w Sajgonie. W 1975 Armia Północna ruszyła na całego: w błyskawicznej kampanii (nazywanej „ofensywą wiosenną”) południowe siły zostały rozgromione – kolejne miasta upadały jedno po drugim (Hue, Da Nang). Panika ogarnęła ludność cywilną, setki tysięcy uciekinierów próbowały wydostać się z kraju.
30 kwietnia 1975 czołgi północnowietnamskie wjechały do Sajgonu, obalając rząd Południa. Pozostałości personelu amerykańskiego ewakuowano helikopterami z dachu ambasady USA – sceny te stały się symbolem upadku i klęski polityki amerykańskiej. Wojnę wietnamską definitywnie zakończono – Wietnam został zjednoczony pod rządami komunistów (oficjalnie proklamowano Socjalistyczną Republikę Wietnamu w 1976 roku). Był to dotkliwy cios dla prestiżu Stanów Zjednoczonych: po raz pierwszy supermocarstwo przegrało w tak jawny sposób konflikt zbrojny. W USA nastąpił tzw. „syndrom wietnamski” – trauma społeczeństwa i armii, niechęć do angażowania się w podobne wojny na obcym terenie.
Koszty ludzkie wojny w Wietnamie były ogromne. Po stronie wietnamskiej zginęło (łącznie Północ i Południe, żołnierze i cywile) według różnych szacunków od 1,5 do 3 milionów ludzi. Straty amerykańskie wyniosły około 58 tysięcy zabitych oraz setki tysięcy rannych i okaleczonych, a powracający weterani często borykali się z syndromem stresu pourazowego i brakiem akceptacji społecznej. Kraj Wietnam został doszczętnie zniszczony: masowe bombardowania zniweczyły infrastrukturę, lasy zostały spalone i zatrute herbicydami, miliony hektarów pól minowych zostawiono na wiele lat. Po wojnie nastąpiła fala emigracji „boat people” – uciekinierów z komunistycznego Wietnamu szukających schronienia gdzie indziej. Wojna wietnamska stała się przestrogą o ograniczeniach potęgi militarnej i dramatycznym przykładem cierpień ludności cywilnej w konfliktach nowoczesnych. Dla świata była to też ważna lekcja – ostatecznie przyczyniła się do zmiany podejścia mocarstw do wojen zastępczych w okresie późnej zimnej wojny. Wietnam po latach odbudował się i do dziś rządzony jest przez partię komunistyczną, ale otworzył gospodarkę na świat (tzw. Đổi Mới od 1986 r.), a paradoksalnie dziś utrzymuje dobre relacje z dawnym wrogiem – Stanami Zjednoczonymi.