„Posłuchajcie, bracia miła” (tak, to też określenie tego utworu, bo tak się zaczyna), jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej poruszających utworów polskiego średniowiecza. To krótki wiersz utrzymany w konwencji planktu (lamentu), w którym Maryja opłakuje śmierć swojego Syna, Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego na Golgocie. Ten utwór wyróżnia się na tle innych tekstów epoki wyjątkowo osobistym, emocjonalnym tonem – zamiast wzniosłego hymnu czy modlitwy, otrzymujemy przejmujący monolog matki cierpiącej po stracie dziecka. Dla ucznia analiza „Lamentu świętokrzyskiego” to okazja, by zobaczyć inne, ludzkie oblicze Maryi w literaturze, a także by poznać cechy średniowiecznej poezji żałobnej. Poniżej prezentujemy wyczerpujące omówienie tej lektury: od treści i okoliczności powstania utworu, przez jego formę i język, aż po motywy oraz porównanie z „Bogurodzicą”.

Geneza utworu i okoliczności odkrycia

„Lament świętokrzyski” powstał w XV wieku. Jego autor jest nieznany – podobnie jak wiele średniowiecznych tekstów religijnych, utwór ten nie został podpisany. Tytuł „Lament świętokrzyski” pochodzi od miejsca odnalezienia manuskryptu: klasztoru Benedyktynów na Łysej Górze (Świętym Krzyżu) w Górach Świętokrzyskich. To tam, wśród starych rękopisów, natrafiono na fragmenty wiersza podczas prac archiwistycznych w XIX wieku. Odkrycia dokonał słynny badacz literatury staropolskiej, Aleksander Brückner, w 1890 roku – odnalazł on kartę rękopisu zawierającą ten utwór (tekst przetrwał cudem, bo użyto go wtórnie jako okładzinę księgi). Dzięki temu przypadkowi ocalał jeden z najcenniejszych zabytków polskiej liryki.

Szacuje się, że „Lament świętokrzyski” powstał około 1470 roku (koniec XV w.). Istnieją przypuszczenia, że mógł być on fragmentem większego dzieła – na przykład średniowiecznego misterium pasyjnego odgrywanego w kościele (sceny opłakiwania Chrystusa przez Maryję mogły być częścią dramatu religijnego). Niestety, jeśli istniał szerszy kontekst, to nie zachował się do naszych czasów. Dysponujemy samym lamentem Maryi, który jednak funkcjonuje również jako samodzielny wiersz.

Gatunek utworu to plankt (planctus), czyli lamentacyjna pieśń żałobna, typowa dla średniowiecznej poezji religijnej. Plankty często opłakiwały zmarłych i miały wzruszać słuchaczy. Szczególnym rodzajem planktu były tzw. plankty maryjne – poświęcone boleści Matki Boskiej (motyw Stabat Mater Dolorosa – „Stała Matka Boleściwa [pod krzyżem]”). Nasz utwór jest właśnie przykładem takiego planktu: Maryja stoi pod krzyżem, patrzy na umierającego Jezusa i wypowiada swój żal.

Treść utworu (opis sceny i monolog Maryi)

Wiersz ma formę monologu Maryi skierowanego do kilku różnych adresatów. Można w nim wyróżnić kolejne segmenty, w których Matka Boska zwraca się kolejno do ogółu ludzi, do swojego Syna oraz do innych matek. Spróbujmy streścić przebieg tej lamentacji.

Utwór otwiera słynny wers „Posłuchajcie, bracia miła”. Już to pierwsze zdanie zwraca uwagę – Maryja nazywa odbiorców swoimi „miłymi braćmi” (forma „bracia miła” to liczba mnoga rodzaju męskoosobowego w wołaczu, dziś powiedzielibyśmy „bracia mili”). To czułe, familijne określenie tworzy od razu intymny nastrój i sugeruje, że Maryja traktuje słuchających jak bliskich. Prosi ich, by posłuchali jej historii: „Kćęć wam skorżyć krwawą głowę” – tu archaiczne wyrażenie oznacza: chcę wam opowiedzieć o krwawym zmartwieniu (lub dosłownie „skarga krwawą głowę” – znaczy wyżalić się, otworzyć krwawiące serce). Maryja sygnalizuje, że to będzie opowieść pełna cierpienia. Zapowiada też powód żalu: „Jen mi się zstał w Wielki Piątek”co mi się stało w Wielki Piątek. Wiemy, że Wielki Piątek to dzień ukrzyżowania Chrystusa – a więc słuchacze domyślają się już, że będzie mowa o męce Jezusa. Maryja prosi: „Pożałuj mię, stary, młody”ulitujcie się nade mną wszyscy, starzy i młodzi. To wezwanie do współczucia. Tym samym, wprowadzając swoją skargę, Maryja zaprasza wszystkich do współodczuwania jej bólu (współcierpienia). Chce, by nikt nie pozostał obojętny.

W kolejnych wersach Maryja opisuje, co się stało. Mówi o swoich przeżyciach podczas ukrzyżowania: że widziała rozkrwawione ciało swojego Syna („Widzęć, rozkrwawione me miłe narodziemie” – widzę, rozkrwawione moje kochane narodzenie, tzn. dziecię). Podkreśla, że to śmierć Jezusa jest źródłem jej niezmierzonego żalu. Mówi np., że „Straszna godzina, ciężka godzina nastała, w której umiera jej jedyny syn”. W tekście występują liczne zdrobnienia i czułe określenia wobec Jezusa: Maryja nazywa go „Synku miły”, „Synku kochany”. To wyjątkowe w literaturze religijnej – Zbawiciel przedstawiony jest tu oczami matki, jako ukochane dziecko, nie jako daleki Bóg. Maryja wyznaje swoją bezradność: chciałaby pomóc umierającemu synowi, „chciałam cię synku na ręku nosić, piastować”, „chciałam ci ran twych ulżyć, jamci nic pomóc nie może”. Ten motyw bezsilności matki wobec cierpienia dziecka jest niezwykle przejmujący. Maryja cierpi nie tylko duchowo, ale czuje, jakby jej własne ciało i serce były przeszyte bólem – to nawiązanie do proroctwa Symeona o mieczu boleści, który przeniknie duszę Maryi (Biblia).

Jednym z najbardziej poruszających elementów jest moment, gdy Maryja wyrzuca pretensję Archaniołowi Gabrielowi. Przypomina, że kiedyś (przy Zwiastowaniu) Gabriel obiecał jej radość: „Wszego świata wesołość, napełnienie, toci on (Gabriel) mnie bożył, a ja dziś w smutku ginę” (parafraza). Maryja mówi (w uproszczeniu): „Aniele Gabrielu, ty powiedziałeś mi, że będę szczęśliwa – ‘pełna łaski’, tymczasem oto ja jestem matką skazaną na niewypowiedziany ból”. Jest to szokujący moment szczerości Maryi – mamy tu świętą, która jednak czuje żal, niemal bunt: dlaczego spotkało ją takie nieszczęście, skoro miała być błogosławiona między niewiastami? Ten fragment czyni Maryję bardzo ludzką – pokazuje jej kryzys: cierpienie tak wielkie, że rodzi pytania do samego Boga (Gabriel przecież przekazał wolę Boga).

Pod koniec utworu Maryja kieruje swoje słowa do innych matek: „Proścież Boga, wy miłe maciory (matki), byście takiego syna nie miały, co by wam tak musiał skonać”. Innymi słowy, Maryja mówi: „Módlcie się, matki, abyście nigdy nie musiały patrzeć na śmierć swoich dzieci”. To bardzo ludzka, empatyczna przestroga – Maryja dzieli się swoim doświadczeniem i nie życzy takiego bólu żadnej innej matce. Nazywa inne matki „miłe” (drogie) – więc solidaryzuje się z nimi jako jedna z nich, zwykła matka, a nie wyniesiona Królowa Niebios.

Utwór kończy się dramatycznym finałem. Maryja woła raz jeszcze do Jezusa, podkreślając, że jest on jej jedynym dzieckiem: „Jednegociem syna miała, i tegociem ożalała”. To znaczy: „Miałam jednego syna, i tego opłakałam (utraciłam)”. Te ostatnie słowa kładą szczególny akcent: Maryja nie będzie miała więcej dzieci, Jezus był jej jedynakiem, całym światem – i właśnie go straciła. Ten wers kończący lament jest potężny w swojej prostocie i smutku. Po nim następuje cisza – lament się urywa, bo cóż więcej powiedzieć? W ramach misterium pewnie następuje złożenie Jezusa do grobu, ale nasz tekst już tego nie obejmuje. Kończy się żalem szczytowym: świadomością totalnej straty.

W ten sposób „Lament świętokrzyski” maluje obraz Matki Boskiej Bolejącej, która kolejno: prosi ludzi o litość, dzieli się swoim bólem, skarży się aniołowi, współczuje synowi i wreszcie zwraca się do innych matek. Utwór angażuje emocjonalnie – jest napisany tak, aby czytelnik/słuchacz odczuł żal Maryi niemal fizycznie.

Język i styl utworu

Podobnie jak „Bogurodzica”, „Lament świętokrzyski” jest napisany staropolszczyzną, choć nieco późniejszą (schyłek XV w.). Również zawiera archaizmy, ale wiele z nich jest zrozumiałych z kontekstu. Najważniejszą cechą stylu jest jednak emocjonalność i użycie zdrobnień oraz wołaczy.

Cechy językowe i stylistyczne:

Problematyka i motywy w „Lamencie świętokrzyskim”

Utwór podejmuje przede wszystkim temat cierpienia – i to w kilku wymiarach. Omówmy najważniejsze motywy literackie i zagadnienia:

Porównanie „Lamentu świętokrzyskiego” z „Bogurodzicą”

Oba te utwory są w kanonie licealnym jako reprezentatywne teksty polskiego średniowiecza, szczególnie związane z kultem maryjnym. Warto umieć wskazać podobieństwa i różnice między nimi. Najlepiej przedstawić to w formie zestawienia:

Element porównania„Bogurodzica” (hymn)„Lament świętokrzyski” (plankt)
Gatunek / formaPieśń religijna, hymn, modlitwa (prośba do Maryi i Chrystusa).Liryka lamentacyjna, plankt – monolog żałobny Maryi (płacz pod krzyżem).
Podmiot mówiącyZbiorowy podmiot liryczny – wspólnota wiernych zwracająca się do Maryi/Chrystusa (my, lud modlący się).Osobisty podmiot liryczny – Maryja przemawiająca w 1. osobie (monolog Maryi).
Adresat wypowiedziMaryja (I strofa), Jezus Chrystus – Bożyc (II strofa) – modlitwa do istot świętych/Boga.Kilku adresatów ziemskich i niebieskich: najpierw ogół ludzi („bracia miła”), potem pośrednio Bóg (skarga do anioła Gabriela), następnie Jezus (Synku), wreszcie inne matki. Maryja zwraca się do ludzi i do nieba, ale prosi głównie o współczucie, nie o łaski.
Wizerunek MaryiMaryja ukazana jako wzniosła Królowa Niebios, Matka Chrystusa, pośredniczka. Jest adresatką modlitwy, pełna chwały (Bogurodzica, Dziewica, wybrana, sławiona przez Boga). Nie przejawia emocji – jest obiektem czci, nie mówi sama.Maryja ukazana jako cierpiąca matka, zwykła kobieta odczuwająca ból. Jest bohaterką mówiącą – podmiotem lirycznym. Przepełniona emocjami: płacze, skarży się, czuła wobec Syna, zrozpaczona. Bardzo ludzki obraz Maryi (bez aureoli świętości, raczej matka z krwi i kości).
Nastrój utworuUroczysty, podniosły, pełen czci. Ton błagalny, ale spokojny i hieratyczny (jak liturgia). Pieśń ma charakter laudacyjno-modlitewny – nie ma osobistego cierpienia, jest wspólnotowa prośba.Żałobny, rozpaczliwy, pełen smutku. Ton bardzo emocjonalny, lamentacyjny (płacz, krzyk bólu). Utwór ma poruszyć serce słuchacza, wywołać współczucie i łzy.
Cel / funkcjaModlitwa o wstawiennictwo i łaski (życie pobożne, zbawienie). Funkcja religijna: prośba skierowana ku górze (do Boga przez Maryję). Także funkcja jednocząca wspólnotę wiernych (wspólny śpiew).Ekspresja bólu i wezwanie do współczucia. Funkcja empatyczna: wzbudzić współodczuwanie męki (rozważanie pasyjne). Maryja jakby głosi kazanie o swoim cierpieniu, by ludzie zrozumieli ofiarę Chrystusa i boleść matki.
JęzykBardzo archaiczny, oficjalny, kunsztowny. Wiele archaizmów trudnych (zwrotów łacińskich – Kyrie eleison, konstrukcje typu „Bogiem sławiena”). Styl wysoki, retoryczny, bez emocjonalnych wykrzykników.Język staropolski, ale komunikatywny. Obecne archaizmy, lecz głównie w formach gramatycznych. Bardzo dużo zdrobnień (synku, lica, rączki), wołaczy emocjonalnych, wykrzyknień. Styl bardziej potoczny (jak na tamte czasy) i uczuciowy.
PerspektywaTeocentryczna – punkt widzenia wiernych patrzących ku Bogu/Maryi. Utwór przedstawia wartości z perspektywy człowieka, który czci Boga i prosi o zbawienie.Antropocentryczna (jak na średniowiecze) – punkt widzenia człowieka (Maryi) przeżywającego ból. Nie ma tu teologizowania, jest czysto ludzka emocja. W centrum jest doświadczenie matki, Bóg jest w tle (choć to historia Jezusa, nacisk na Maryję).
Forma przekazu religiiModlitwa i dogmat: utwór podkreśla dogmaty (Maryja – Matka Boga, Dziewica, święci orędownicy). Wiarę przekazuje się przez uwielbienie i prośbę.Misterium i uczucie: utwór odwołuje się do emocji jako drogi poznania prawdy o męce Chrystusa. Zamiast dogmatów – scena z życia (ukrzyżowanie) ukazana emocjonalnie. Uczy wiary przez współczucie, nie przez doktrynę.
Postawa wobec MaryiKult Maryi – wierni klękają przed Nią, błagają Ją. Maryja jest kimś większym od ludzi.Współczucie dla Maryi – ludzie mają jej współczuć, pocieszać. Maryja jest przedstawiona niemal jako równająca się z ludźmi w cierpieniu (prosi ich o litość).

Z powyższego porównania wynika, że „Bogurodzica” i „Lament świętokrzyski” ukazują dwie skrajnie różne twarze kultu maryjnego. Pierwsza – triumfującą, wyniesioną i pośredniczącą; druga – upokorzoną cierpieniem, matczyną i potrzebującą wsparcia. Oba utwory się uzupełniają, pokazując pełnię średniowiecznego wyobrażenia o Maryi: i jako królowej niebios, i jako matce bolejącej.

Na egzaminie maturalnym często pojawia się zadanie porównania tych dwóch tekstów, np. w kontekście obrazu Maryi lub odczuć religijnych. Dobrze jest wówczas pamiętać konkretne różnice (np. inny podmiot mówiący, inne emocje, inny cel). To także świetny przykład na to, jak literatura potrafi różnorodnie przedstawiać tę samą postać biblijną – zależnie od gatunku i zamysłu.

Znaczenie utworu i konteksty

„Lament świętokrzyski” ma ogromne znaczenie literackie i kulturowe: