Związek Radziecki zaskoczył świat, wystrzeliwując na orbitę okołoziemską pierwszego sztucznego satelitę w historii – Sputnika 1. Była to metalowa kula o średnicy 58 cm i masie 83,6 kg z czterema długimi antenami, nadająca proste sygnały radiowe „bip-bip”. Rakieta R-7, która wyniosła Sputnika, wystartowała z kosmodromu Bajkonur (ówcześnie w Kazachskiej SRR). Po 98 minutach satelita wykonał pełną orbitę wokół Ziemi. Prosty sygnał radiowy Sputnika został wykryty przez amatorów i stacje nasłuchowe na całym globie, potwierdzając tym samym sukces misji.
Start Sputnika rozpoczął „erę kosmiczną” – po raz pierwszy obiekt stworzony przez człowieka znalazł się na orbicie okołoziemskiej. Wydarzenie to miało kolosalne znaczenie naukowe, technologiczne i propagandowe. Zimna wojna przeniosła się w kosmos – sukces Sputnika oznaczał, że ZSRR wyprzedził Stany Zjednoczone w wyścigu technologicznym i strategicznym (rakiety zdolne do wyniesienia satelity mogły potencjalnie przenosić też głowice jądrowe na międzykontynentalne odległości). Na Zachodzie informacja o Sputniku wywołała zarówno podziw, jak i panikę – społeczeństwo amerykańskie zdało sobie sprawę, że w dziedzinie nauki i edukacji trzeba nadgonić rywala. W USA w 1958 utworzono agencję kosmiczną NASA, zwiększono nakłady na badania i nauczanie przedmiotów ścisłych (tzw. Sputnik shock).
Związek Radziecki poszedł za ciosem – już w listopadzie 1957 wystrzelił Sputnika 2 z pierwszym żywym stworzeniem na pokładzie (suczką Łajką). Choć Łajka nie przeżyła podróży, udowodniono, że organizmy żywe mogą przetrwać stan nieważkości. W kolejnych latach trwał zażarty wyścig kosmiczny: w 1961 Jurij Gagarin został pierwszym człowiekiem w kosmosie, na co USA odpowiedziały programami Mercury i Gemini. Kulminacją rywalizacji był rok 1969, kiedy to amerykańscy astronauci jako pierwsi stanęli na Księżycu. Jednak to właśnie skromny Sputnik 1 z 1957 zapisał się w historii jako początek wielkiej przygody ludzkości z podbojem kosmosu. Dziś era satelitów komunikacyjnych, nawigacyjnych, badawczych jest czymś oczywistym – swoje źródło ma ona w tym pierwszym „bipującym” satelicie radzieckim, który utorował drogę w gwiazdy.